Parę dobrych miesięcy temu, kiedy usłyszałam o nowym podkładzie Golden Rose Total Cover 2in1 w filmiku u maxineczki, która wychwalała go ponad światy, wiedziałam, że musi on znaleźć się w mojej toaletce. Testowałam go trzy równe miesiące jak chemik: bez bazy, z bazą wygładzającą, matującą i kremem ultra nawilżającym, z pudrami i bez pudrów. Wąchałam, obserwowałam, tylko nie próbowałam (bałam się o życie). Teraz już wiem z czym się lubi, a czego nienawidzi. Jak myślicie, będzie hit czy kit?


Kolor, który wybrałam to numer 01 porcelain, czyli jeden z najjaśniejszych. Mam cerę jasną i mieszaną, w stronę suchej, dlatego mam bardzo duże wymagania w stosunku do podkładu. Golden Rose wiele razy zapewniał, że ten podkład jest lekki i idealny na codzień. Ja się niestety nie zgodzę. Jest ciężki i bez przypudrowania na koniec dnia, strefa T zaczyna się świecić. Natomiast z pudrem (zwłaszcza z Golden Rose Pressed Powder) uwielbia się i wygląda naprawdę oszałamiająco dobrze. Na codzień przez jego gęstą konsystencję może się nie sprawdzić, ale na większe wyjścia (imprezy, wesela, randka) przy użyciu kremu ultra nawilżającego i przypudrowaniu prezentuje się zniewalająco. Na plus jest także to, że mnie po nim nie wysypało, a mam do tego skłonności. No i cena: 40zł!
To co mnie jeszcze zaskoczyło to na pewno jego krycie. Wystarczą dwie pełne pompki, żeby pokryć nim całą twarz.
Podsumowując, jestem naprawdę zadowolona z tego podkładu mimo jego początkowych wad. Idealnie sprawdzi się do cery suchej, jak i mieszanej. Osoby, które obawiają się o nieprzyjemnej wysypce po nim mogą odetchnąć z ulgą bo pomimo jego gęstości i ciężkiej konsystencji nic nie wysypuje. Dla mnie to hit na większe wyjścia. Na codzień  bym się nim bawiła, np. nakładając go tylko pod oczy. W końcu to podkład i korektor razem (2in1). Miałyście kiedyś z nim styczność? Koniecznie dajcie znać jak wam się sprawdził i jaki macie typ cery.

SOCIAL MEDIA
INSTAGRAM FACEBOOK