Moja historia z rozświetlaczami zaczęła się dobrych parę lat temu, kiedy to pierwszy raz ujrzałam nieziemski glow na jednej ze stron internetowych. Ok, przyznaję – zakochałam się i wpadłam w to po uszy. Kombinowałam jak tylko mogłam, żeby uzyskać efekt pięknej tafli na kościach policzkowych, poczynając na cieniach do powiek, a kończąc w końcu na zakupie jakiegoś no name rozświetlacza. Dziś już wiem jaki efekt podoba mi się najbardziej i jakim produktem uzyskam go najlepiej. Zapraszam do lekturki.

Mary Lou Manizer to produkt wielofunkcyjny. Nadaje się jako rozświetlacz kości policzkowych, łuku brwiowego oraz ciała ale również sprawdzi się świetnie jako cień do powiek. Uwielbiam design opakowania w którym znajduje się nasza świecąca perełka. Ciekawe obrazki no i obowiązkowe lusterko, dzięki któremu możemy zaaplikować rozświetlacz gdzie tylko mamy ochotę. Rzadko znajduje hit kosmetyczny do którego będę wracać notorycznie, ale myślę, że ten produkt spełni każdego oczekiwania.

No właśnie, czego ja właściwie szukałam? Miałam już rozświetlacz z Wibo, Lovely, Makeup Revolution ale każdy miał w sobie drobinki, które na codzień po prostu mi przeszkadzały. Nie lubię takiego efektu, ponieważ miałam poczucie, że moja twarz to piękna, błyszcząca bombka. Swatchując ten produkt w Douglasie mogłam wyczuć masełkowatą formułę, a kiedy rozmazałam ją po palcu uzyskałam piękny efekt tafli. I ok, to był ten powód dla którego od razu rzuciłam się do kasy. Po prostu musiałam go mieć i już. Wybrałam przepiękny szampański kolor, nie jest ani srebrny, ani za bardzo złoty. Komponuje się idealnie. Jedyną jego wadą może być cena, która w Douglasie jest chyba najwyższa jaką mogłam zauważyć przeglądając internet w porównaniu cen. Pluje sobie teraz w brodę, że nie zwróciłam na to uwagi przed zakupem bo mogłam zaoszczędzić nawet 40zł! Na ezebra.pl dostaniemy go teraz w promocyjnej cenie za 63,59zł, na mintishop.pl za 65,90zł, a w Douglasie aż za 105zł. Poza promocją ceny wahają się od 77zł do wspomnianych 105zł.


Na miniaturce zdjęcia możecie dostrzec ten piękny glow, który powstał dzięki The Balm Mary Lou Manizer.
Używaliście już tego rozświetlacza? A może macie inne swoje must have highlighters? Koniecznie napiszcie mi o tym w komentarzach.

ZNAJDZIECIE MNIE TU: FACEBOOK INSTAGRAM
EMAIL: kontakt@pisanepedzlem.pl